Social Icons

.

czwartek, 8 stycznia 2015

Oficjalne oświadczenie

  

Nigdy nie sądziłem, że będę zmuszony, aby odpowiadać na tak niemiłą zaczepkę. Pewnie większość odwiedzających widziało artykuł, w którym konkurencyjny blog wypowiada się na mój temat w sposób nieprofesjonalny. Tak, jest to zachowanie nieprzystające poważnym ludziom. Tym bardziej takim, którzy są podobno na etapie studiowania. Jeśli drogi kolego chcesz ze mną wygrać rywalizację o czytelników, to rób to w sposób uczciwy i bez wytykania palcami. Twoja wypowiedź jest czystym atakiem na mnie, gdyż nie masz pojęcia o tym czemu zawieszałem pisanie na blogu i z jakich powodów nie mogłem robić tego, co kocham. Jestem bloggerem od wielu lat i nie zamykam się jedynie na zwykłe prowadzenia fan site'u, ale także jestem felietonistą na stronie o Barcelonie. Piszę też do internetowego magazynu. Pracy jest dużo, gdyż do tego dochodzą treningi oraz rozwijanie innych pasji. Czas na przyjemności też musi być. Najbardziej zastanawia mnie, jak bardzo można być podłym człowiekiem, aby chcieć się połączyć, a po tym publicznie wytykać błędy, których po części jestem świadom. Przepraszam panie, ale jest to czysta hipokryzja, bo chciałeś razem ze mną stworzyć jeden porządny blog o Deanie, lecz na to nie przystałem. Wiem ile włożyłem czasu i pracy w tę stronę. Zaczynałem od 0 wyświetleń i bez żadnych reklam dobrnąłem do momentu, gdzie jest ich nawet po 200-300 dziennie. Jest to dla mnie moje małe trofeum i jeśli myślisz, że zdołasz zmieszać mnie z błotem, to źle ci się wydaje. Druga sprawa, nie uważaj się pan za znawcę pro wrestlingu i fanatyka Ambrose'a, ponieważ gdybyś miał do niego aż tak wielki sentyment, to użyłbyś bardziej name'u Moxley. Tak, w tym momencie uważam, że kłamiesz. Jeśli tak, to pochwal się swoją wiedzą na temat występów Jona w CZW i nie tylko. Nie, nie. Nie liczy się wiedza zdobyta z wikipedii. Z tego źródła też wiem na temat ów zawodnika sporo, ale nie zmyślam, że jaram się nim od 6 lat. Moja przygoda z Jonathanem rozpoczęła się w 2012 roku. Wówczas przeczytałem o nim artykuł, w którym pisali, że jest jednym z najlepiej zapowiadających wrestlerów. Sprawdziłem to i tak też było. Jeśli jesteś wielkim fanem Deana, to także utraviolentu. Przypuszczam, że możemy podyskutować o tym na gadu gadu albo facebooku. Zapraszam, ale pamiętaj, że nie pozwolę, abyś używał mojej osoby do promowania swojego bloga. Nie osłabisz tym sposobem mojej pozycji. Nawet o tym nie myśl. You've never seen anything like me.

8 komentarzy:

  1. Drogi kolego! Wyraziłem jedynie swoją opinię na temat Twojego bloga. Jest to wolny kraj i każdy może w nim robić co chce. Nie użyłem pseudonimu Moxley, bo nie jest on już aktualny. Śmieszą mnie ludzie, którzy mówią na Ambrose'a Moxley, aby pokazać, że są jego prawdziwymi fanami.. na prawdę śmieszne to jest.. interesuję się nim od 2009 roku, zapraszam, od stycznia ruszył cykl raportów z walk Deana przed WWE, z federacji CZW, HWA, Dragon Gate USA czy FCW, nic nie zmyślam... też możesz napisać taki artykuł w którym wyrazisz swoje opinie na temat innych stron, to wolny kraj i wolność słowa jest wartością ogólnodostępną dla każdego.. i na prawdę to pisanie Jonathan Good czy Jon Moxley, gimbaza w ten sposób chce zaszpanować, że zna jego wcześniejsze ring namesy, nazywam go tak jak należy czyli Dean Ambrose ;) pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. śmieszne jest również to, że o sprawiedliwej walce o czytelników wypowiada się osoba, która podkupuje mi ludzi na xatcie na blogu ;)

      Usuń
    2. Dobra Mościcki skończ gadać głupoty. Liżesz dupę większym blogom by cie tam reklamowali a rozwijające się blogi wyzywasz. Może tutaj będzie trochę wolności słowa i nikt nie usunie tego postu. Nie to co u ciebie, że za skrytykowanie Deana Ambrose'a ban leci.

      Usuń
    3. Podkopuje ci ludzi z xata? Wrzuciłem link, aby dotarła do ciebie odpowiedź.

      Usuń
  2. Hmm, może i masz tam jakąś rację w tym wszystkim, ale dlaczego od razu zarzucasz Mu, że kłamie? W sumie nie masz nawet takiego prawa, jeżeli nie wiesz jak jest naprawdę. Nie, nie bronię Go, patrzę realnie na sytuacje.

    Śmieszy mnie też troszkę to, że wielcy fani Ambrose'a muszą na niego mówic ''Moxley'', kto tak niby Ci powiedział? Nikt, no właśnie. To nie forma hejtowania czy cokolwiek innego, zwyczajna moja opinia. Nie znam Cię, więc nie będę też i oceniał. Pozdrawiam serdecznie :).

    A Ty tam wyżej, powiadasz że krytykowanie, tak? Jakoś widziałem te posty, co pisałeś i nie wyglądało to na krytykowanie, lecz na obrazę. W sumie twój nick mówi wszystko. Pewnie chodzisz do podstawówki, że się tak zachowujesz, jeżeli nie potrafisz załatwic tej sprawy normalnie, jak człowiek. Och, tylko mnie nie zaczynaj obrażac, bo takich ludzi jak Ty już przerabiałem, więc dobrze na tym nie wyjdziesz, tak Cię tylko informuję. Przemyśl swoje zachowanie, człowieku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem o czo się spinacie, ale jest becznie. Moim zdaniem ten od Dean Ambrose Poland i tak przesadził, wyrabiając od razu opinię osobom, które nie miały pojęcia o tym blogu (pewnie nie zrobił tego w celu promocji własnego bloga, bo zgaduję, że nie spodziewał się odpowiedzi). Nie mam pojęcia czy była kiedyś taka spina, żeby od razu pisać o tym posty na bloggerze, więc na serio musicie brać to na poważnie. Moglibyście to na gali w Wawie załatwić, w końcu ring będzie. :v

    OdpowiedzUsuń
  4. jak dla mnie wszystkie blogi o WWE są zajebiste więc nie wiem o co ta spinka :/
    Mało trochę wiadomości ale jestem tu codziennie po kilka razy jak dla mnie bomba !:D
    Pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń