Social Icons

.

piątek, 26 września 2014

Wywiad z Codym Hawkiem (trener Deana)

 
Od razu zaznaczam, że wywiad jest jedynie przetłumaczony, a autorem jest inna strona o Deanie, która nota bene wykonała kawał świetnej roboty, przeprowadzając rozmowę go z Codym Hawkiem. Jest on byłym trenerem Deana. Do tego na jego nowo otwartej stronie możecie obejrzeć dużo archiwalnych rzeczy związanych z Ambrosem. Enjoy!

Link do bloga



Q: Co trzeba mieć, co zrobić, aby móc stać się pro wrestlerem?

A: Aby odnieść sukces, przede wszystkim trzeba mieć przyzwoitą kondycję fizyczną i brak problemów zdrowotnych. Trzeba być również wysportowanym. Dobrym przygotowaniem do stania się wrestlerem jest walczenie amatorsko w MMA lub uprawienie podwórkowego wrestlingu.

Q: Jest to sport dla wszystkich?

A: Zdecydowanie nie! Styl życia jest bardzo trudny, do tego treningi i napięty terminarz występów, co wiąże się z ciągłymi podróżami. Trzeba cały czas się rozwijać, jeśli nie kochasz tego, to nie jest to miejsce dla ciebie.

Q: Czego oczekujesz od osoby, którą trenujesz?

A: Otwartego umysłu, otwartych oczu i zamkniętych ust. Wtedy zaczynam szlifować czyjeś umiejętności w ringu, jednak NIE ZAPEWNIAM NIKOMU PRACY, gdyż to zależy już od osoby, czy zdoła wynieść z moich treningów odpowiedni rzeczy, aby stać się kimś. Daję jedynie skillsy i wyznaczam odpowiednią drogę.

Q: Jon w wywiadach mówił, że jest jednym z ostatnich osób, które zostały trenowane w staro modny sposób. Jak od tamtego czasu zmienił się twój sposób działania?

Nic się nie zmieniło. Biznes się zmienił, ale fundamenty zostały takie same. Zajmujemy się wszystkim, aby zawodnik był gotowy walczyć wszędzie, o każdej porze, z kimkolwiek i był zdolny robić five star mecze.

Q: Co możesz powiedzieć o jego drodze?

A: Dał z siebie tyle na zewnątrz, ile tylko mógł. Odkąd go pierwszy raz zobaczyłem, wiedziałem, że będzie szedł cały czas wyżej. Był osobą, której chciałem pomagać zdobywać coraz wyższe cele.

Q:Podzielisz się jakąś zabawną historią związaną z Jonem?

A: Mam ich mnóstwo. Jon mieszkał ze mną od kilku lat i ćwiczyliśmy razem codziennie. Stoczyłem z nim wiele najlepszych pojedynków. Przed jednym z nich przygotowywaliśmy się w ciemnym pomieszczeniu. Jon chciał się napić, ale po wzięciu łyka wody zaczął kaszleć. Po tym oboje zdaliśmy sobie sprawę, że to jednak nie była woda. Jon szybko rzucił się w stronę drzwi i wybiegł. Oczywiście ani ja, ani on się tego nie spodziewaliśmy, ale on 5 minut później był już gotowy i zdołał stoczyć świetną walkę. To przykład profesjonalisty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz