Social Icons

.

sobota, 12 kwietnia 2014

Wywiad dla IGN.com

Gorąco zapraszam do przeczytania fragmentów wywiadu z Deanem Ambrosem dla portalu IGN.com, w którym wrestler poruszył między innymi sprawę bycia facem.

IGN TV: Jaka jest atmosfera podczas WrestleManii?

DA: Już tygodnie przed czuć atmosferę w powietrzu. To tylko wskazuje na to, że jesteśmy coraz bliżej tego święta. Wszyscy są bardziej skoncentrowani i kierują się wyłącznie ku temu wydarzeniu. Podczas drogi do WrestleManii trzeba przykładać się jeszcze bardziej, gdyż nikt nie chce zostać pominięty.

IGN TV: To był szalony miesiąc dla The Shield, czujesz różnicę w odbieraniu waszej stajni przez ludzi?

DA: Nigdy tak na to nie patrzeliśmy. Robimy to samo, w taki sam sposób. No może tylko w innej roli. Jedni fani mogą odbierać nas jako złych, drudzy traktować całkowicie inaczej.  

IGN TV: Miałeś już swoim zwolenników, ale coś się zmieniło, prawda?

DA:Widać dużą różnicę pomiędzy fanami, którzy są za tobą i przeciwko. Wsparcie na pewno pomaga, ale ja jestem jednym z tych gości, którzy są motywowani odmiennym odbiorem.  Skandowanie twojego imienia przez 12 czy 15 tysięcy fanów jest fajna, ale ja czuje się lepiej będąc odbierany w sposób negatywny. Mimo tego chanty w twoją stronę od tak szerokiej publiczności to marzenie.

IGN TV: Był taki moment, że powiedzieliście sobie w The Shield, że wykonujecie teraz wspólnie swoją pracę?

DA: Chyba było tak przed TLC. W końcu to był nasz pierwszy wspólny mecz i pierwszy mecz razem w WWE. Mi zajęło dużo czasu, aby znaleźć się wtedy w tamtym miejscu. Dla Setha i Romana to walka z innymi aspektami, ponieważ każdy przeszedł inną drogę. Wracając do pojedynku, czuliśmy do siebie zaufani i chemię. Mogliśmy sobie powiedzieć: -Tak to jest to coś, to działa!

Źródło: IGN.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz